Wierszyk z materaca

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 25 stycznia 2012, 21:13:04

Ktoś (?) dał mi lekkość w kreśleniu

wierszy ze stołu stojącego w rogu

pamięci (z jej fragmentów zrobiłem

dla ciebie latawiec), bo używam

pamięci jak narzędzi wobec części

(mnie? w dłoni? jak kartkę?), które

beztrosko zawodzą kolaturowym

tłem na którym ktoś już kiedyś

(Przemek?) zostawił napis: "KORUT".

 

Przecież (?) nie będę korzystał z urody

języka, co to we mnie szaleje jak na

zagranicznych sylwestrach, gdzie coś

w nosek, płucko, no i właśnie - pod

język, na pewno. Kiedy napisałem 

swój (?) pierwszy wers z wierszem

jako ramą (hare rama hare krishna)

spłonęło sąsiedzctwo a rzeka zatruła

się barwą.

 

Ta (?) barwa to pokój umeblowany

frazą (wygodnie mi w zdaniu "się na

siebie") ukradzioną sobie, gdzieś na

brzegach wspomnianej pamięci, na

nieprzytomnej plaży, gdzie się z tobą

opalam jak czarniutką lufkę.

Komentarze (10)

  • O. Wiersz.

  • wyjdź na miasto tchurzu, przynajmniej bez pseudonima, ja sie nie bije wbrew plotkom na pięści...mój piuerwszy wiersz tro remiks w pierwszej podstawówce pani kazała ja już nie umce umce i zrobiłem to podpaliłem szymborską, tylko9 jedna osoaba zapłonłęła, prose pani to nie on to ta pani wielka...obódziłem się po 10 latach, ha ha ha ha/....

  • Jaaa? Aaaa? Będzie was paru, dostanę wpierdol i obiją mi ryj. I znowu będzie jakieś takie kung-fu, że ani się obejrzę, a naprawdę będę tylko leżał. To może zostaniemy kolegami, Jakub. Co?

  • Ale w sumie to rzeczywiście - czemu ja nie wychodze.

    Bo ja wiem O_i

  • Materac wypchany słomą czy sianem ?
    Chyba prędzej sprężynowy jak nóź
    wbijający sie akurat w lewe płuco( akurat w lewe ,a nie prawe-bo tak)
    albo książęcą pianką (z browaru książąt Habsburgów,hmm.. księżna Krystyna byłaby zgorszona)pianą spijaną z kawy na odlezyny
    albo do golenia.
    Wisła sie pochlasta, jak bowiem wiemy wysoko mierzy Tomasz i Spółka, wiersz na wysoką półkę ,a proroctwo Pułki -im więcej rzek zatruje się barwą - tym więcej nieprzytomnych plaż z odaliskami ciagnącymi skręta , a lufkę skręca od głodu nikotynowego i ogień uchowaj przed półką :)))
    Jest wiersz-bezdyskusyjnie.

  • Lubię taki rodzaj poetyki. Bardzo dobry wiersz. Przekonał mnie w całości.
    Zdolny Tomku, chapeau bas!

  • zdolny Tomku :D

  • Krzysiek: sory to było do Pułki...

  • wiem, wiem, ale czasami się udaje

  • hehhe

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się