Termin spojrzenia

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 lutego 2011, 11:12:53

"Uciekaj" - szepnąłem, dotrzymując mu radości,

którą chował jak bułkę w podwiniętej kieszeni.

Nieistotne ciągłości porównują chamstwo z zazdrością,

kaleczą prowadząc - można spytać "co?" - dorosłość

z pasztetem, zachwycone prącie, kiedy domowe życie

rozplątuje zapach. Słomkowe wypadły, ratunki wąchały,

zdawałoby się - przykład, wariant kategorii. Zakochane

szklanki, florenckie konkrety: ujmij pisarzowi

słońce na czole, dach za tango uśmiechów, późne

wydobycie. Zazwyczaj kłopot we wstęgę przyodziany,

nie rzadziej sława w urok wpięta. Wolno spróbować

cnotliwej podróży, choć lepiej zawrzeć (też chciałbym

wiedzieć). Co troski potrafią, to łatwość laicyzuje, by

- zaraz później - gorszyć uprzedzenia. Gusta w tonie

protegowanych wykluczeń; szpital czuły względom,

które słabną wraz z bywaniem na rzędach stosowania.

Błękit żałuje obrączkowej afery - migocze uczucie

zawarte w zwarciu ulotnego witrażu z brukiem;

no właśnie. Nazwiska numerują stronice zadłużeń,

krępe hurysy podnoszą do ust hostie. Chcielibyśmy

wiedzieć, chcielibyśmy karać; zamiast tempa

drżeć o okładkową równoczesność. Z tyłu masz

humor, on spotyka maszynę.

Komentarze (8)

  • nieistotne ciągłości - przepraszam, co to jest?
    to tylko jeden kwiatek

  • Zawsze można sobie dośpiewać, gut lesser macht ein buch besser czy jak to tam szło

  • straszne

    • . .
    • 13 lutego 2011, 17:10:18

    Wolę nieistotne ciągłości niż te inne rozmydlone wierszyki, co się tu pokazują. Niezłe.

  • czad

  • Straszliwie, Tomku, pierdolisz. Tym straszliwiej, że strasznie sprawnie i na poważny temat: tylko nie rozumiem, po co go przekładać na taką łamigłówkę, która radość sprawia tylko Tobie podczas plecenie - tym się samogwałt różni od masturbacji, że w pierwszym jest wina, a w drugim - pocieranie. Zaś masturbacja od seksu pojedynczego tym - że w tej drugiej swoim stajesz się podmiotem, nie przedmiotem. A po prostu można sobie okazywać czułość, się dotykać, wypowiadać się do siebie słowami, które nie zaciemnią Tobie, ani mnie (mogą być kryptyczne i uwodliwe, i odpychające, i staszne - ale nie samogwałtowne i stające się nieistotnymi z własnego zagubienia, i próżności w nim pozostawania). Jak rzekł kiedyś do mnie na nieszufladzie Maciek Woźniak, a słowa te zapadły mi głęboko w serce, żem na taką podróż wyruszył - a nie wiem, czy skutecznie, bo to mnie niepewne pozostanie - "spróbuj sprawić przyjemność wierszowi", a dodałbym, że nie tylko wierszu, ale i sobie, i czytelników. Którzy nie są zaczytanymi sadomasochistami. Pozdrawiam i życzę otrzeźwień, z mroźnego rozpalonego do białości serca, ;Pi.

  • Aż mi się guPią końcówki, ale Tomka bliskie mi zamieszanie: więc nie podoba się, jak w nim miesza. Pozdro.

  • Wolno spróbować

    cnotliwej podróży, choć lepiej zawrzeć (też chciałbym

    wiedzieć).
    tomek, doceniam warsztat i inwencję.ale sześć wersów tu chyba wystarczy?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się