Slim Kdwt patrzy na ruiny (fragm.)

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 lutego 2012, 21:07:05

a wszystko wskazywało jakby uniesionym palcem

morze pełne sensu wylewa za burtę wyobraźni

 

to tutaj dwa dystychy znaczą więcej niż wyż

sumiennie biorący w panowanie granice

 

markowane seksem jaźni rosnących w nagim

lesie gdzie moja ręka sięga po owoc tam twoje

 

usta napoczynają północ gdzie słyszę wyraźnie

szum krwi w muszli tam twoje "wyszli" w stosunku

 

do gości gdzie "gdzie" zgubione jak część garderoby

tam twoje spojrzenie myje łzami groby i wreszcie

 

gdzie łupina jak łódź szuka martwych portów tam

twoja uwaga kreśli trwanie nurtu przedmiotu

Komentarze (3)

  • nawet nie ma po co komentować. to jest po prostu wiersz na jaki się czeka.

  • Od trzeciego dystychu.

  • Kompletnie nie wiem o co chodzi, i czy w ogóle o coś?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się