Reverdy

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 lutego 2011, 12:29:39

za chwilę wypadną mi zęby

za dużo dymu

chemii

niezdrowość plami obrus

Kopuły Bagdadów lśnią złotem

reverderowiczki - spodnie

za chwilę wypadną mi zęby

pomiędzy krępym a chudym leżałem jak długi wers odbiegający rozmiarem od reszty

(żeby to dostrzec winienem zmniejszyć czcionkę)

(czy mogę sobie pozwolić na ujawnienie wam możliwości?)

Pawiany i pawie podnoszą litery. Nie bój niewielkości

Przy stracie tajemnicy - to upadek wspomnienia

Organizujący (przypadkiem) tok chodnika tak można      

„Nie trzeba”, panienko. Więcej mi nie trzeba.

Komentarze (6)

  • Na początku był Chaos. I tu też jest Cahos. Językowy, logiczny, kompozycyjny.

  • Ale to może znamiona poezji cybernetycznej? Dobrze się domyślam?

  • Janie - Usz :) Jesteś podejrzany, hehehhe.

    Masz tytuł, wiersz w swojej wykładni jest spoko, ma odpowiedni rys. Jak już się babrasz w wierszu, jak się pałasz nim - to zacznij od zdjęcia klapek, rozszerz horyzont. Nie siadaj na złotego kojca, nie pałaj się halabardą.

  • Kamilu, o jakim horyzoncie mówisz? Bo w powyższym tekście nie ma go wcale. To taki mikrowszechświat absurdu. Halabard nie lubię. Są zbyt staroświeckie.

  • ...Nie boją się :( Zabij ich, zabij ich wszystkich Jan Usz! :)) I użyj tego, to może być naprawdę złośliwe:
    http://www.youtube.com/watch?v=y7EXiv4YiJY&feature=related
    Ale ostrożnie, bo to jest bardzo obosieczna broń.

    Kilka rzeczy w tekście podobało mi się. I to był naprawdę żart.

  • Znaczy tamto z filmikiem.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się