Niedziela

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 25 marca 2012, 15:47:10

dla Kasi Kałuży

 

1.

 

Skrzydełka mają sens tylko w przypadku

cieniutkich tomików. Możesz sobie założyć.

 

Worek? Och, tyle o tych workach, choć

trudno się dziwić, stanowią pojemną metaforę

 

z wpisaną w treść adnotacją, że można

wyrzucić. Przemek w dzieciństwie chciał być

 

śmieciarzem, mnie też się śnił ten wariant,

a ważne jest to "też". Od wariantów do

 

wariatów całkiem niedaleko, razem (z Przemkiem)

łączymy koleiny mutrami. On (Przemek) mówi

 

teraz do mamy: "(...) jak będzie ze mną kontakt",

bo tutaj nie ma prądu w gniazdkach.

 

Od skrzydełek do gniazdek, mogę "mogę"

na koniec? Siedzimy na korytarzu skąpanym

 

w żółtym świetle, góry mamy czerwone,

wypierze je mama. Moja, tym razem (bliżej!).

 

 

2.

 

Patrzeć i wytrzeć. Wycierać? Składać wizytę

jak kartkę lub nóż. Nożem kopertę, z koperty

kartkę i tak dookoła, za ręce w podzięce,

i mógłbym, że kręcę film równo z bletką.

 

Dziecko się uczy języka, przygryza, parzy

(paruje), kaleczy. Język rośnie, aż przestanie,

jak przystań, przyjmować łódeczki z papieru.

Zabawne, że gdy wywinąć im burty powstają

 

(baczność!) napoleońskie kapelusze. W kreskówkach

wyobrażenie szpitala łączy się z kurduplem,

biegają Napoleony wywijając - czym?

Komentarze (4)

  • Zostawiłbym tylko drugą część, ale nawet jaranko jest.

  • Przydługa niedziela na Głównym. Sing and Song.

  • Piękne

  • Życie to sen wariata śniony nieprzytomnie. Ta ostatnia niedzielaaaaaaaa...:)))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się