***

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 kwietnia 2011, 11:24:41

Gdybyś zdjęła powinności i wymyła nerwy,

obserwując drżenie między akcentami

- tu zęby trafiają na grudkę krajobrazu -

łykanymi na czczo z okruchami lustra,

mogłabyś wyznaczyć się do odpowiedzi i

udzielić mi pytań, jakie tobą stawiam,

gdy chcę lekceważyć zamiast być przed

czasem, gdy na siebie czekam.

Komentarze (12)

  • ***
    gdybyś była młotkowym, moczyła wymiona,
    drżąc przeżuwała, chrapy aksamitne, zęby
    w zjełczałym krajobrazie topione uciekły;
    już nie wiem którędy
    wyjść z czasu do poziomek.

  • Wiersz na granicy komunikowalności. Ale... łykam, bo lubię przeciągłe zawirowania znaczeń i połączeń pomiędzy nimi. Gut!

  • Ta ona musi być dziwnie wyglądającym stworem. Takim bardziej nie z tej ziemi.

  • Abstrakcyjnie. Kody.Moze byc.

  • Zastanawiam się ciągle, czy dopowiedzieć tytułem. Tytuł stałby "Liryko".

  • Bardzo dobry pomysł!

  • Tytuł przywiązałby tekst do ziemi. Potrzebny, bo bez klucza, to jak bez wódki: 'nie razbieriosz';)
    Tekst zakręcony jak figura niemożliwa. Związek przyczynowo skutkowy zżera własny ogon.
    Kupuję:)

  • Nadać.

    • ja nias
    • 07 kwietnia 2011, 13:07:56

    z tytułem kupuję

  • nie no, jak na Tomka, to całkiem to komunikatywne ;). Jestem na tak dla tytułu, ukierunkuje czytelnika i obroni się to całościowo.

  • Oj ci niewolnicy postmodernizmu. Jak muszą się cieżko napracować, żeby coś wymyślić

    • Nata Re
    • 07 kwietnia 2011, 20:55:06

    cholernie skomplikowana zabawa słowami, muszę przyznać, że zafascynował mnie po pierwszej czytance, czytam go przesączając każde znaczenie przez zaciśnięte zęby, dawno nie czytałam nic z tak specyficznym nasyceniem relacji.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się