Budyń na malibu

Autor: Tomasz Pułka, Gatunek: Poezja, Dodano: 25 kwietnia 2012, 15:38:34

dla Pauliny Polak

 

Dno wiatru w wiadrze gdzie matka zbiega obok studni

w lesie ciągnąc za sobą kabel telefoniczny.


"Wyczerpałam limit snów"


Drażnił kciukiem lewej własny prawy sutek słuchając rzewnej MTV


Kawa na rosole i głupie ceny, bo łatwo powiedzieć:

"z martwienia się nic nie wynika", lecz weźmy chociaż

wieczór poświęcony od progu


Wisła Odry Warta i trzydziestosiedmioletni mechanik co nie znał słowa mielizna

styl materiału określa wynik powstały z wywoływania zerwanego filmu


ref.: To jeszcze nie koniec     

          To jeszcze nie koniec x2

 

Hala chłonie błonę / tam wyjdę w przeszpiegi / odwróć pętlę kluczem


JA ROZPARTY W SIEDZENIU


Ach, żeby tak zawsze jechać obok Ciebie przez wulgarne, słoneczne, rozkraczone Aleje słuchając "Golden Years" z widokiem na korut & zupę cukiniową!


TY ZAJĘTA PEDAŁEM


Na ciemnym stawie Cyganka 

kołysała się samotnie. 

Zieleń ciała, włosów zieleń, 

w oczach twarde srebro chłodne. 

Lodowy sopel księŜyca

 trzymał ją na tafli wodnej. 

Noc się zrobiła zaciszna 

jak mały placyk. We wrota 

kilku pijanych Ŝandarmów 

 

JA PODLEWAJĄCY KONEWKI ZAPESZA SWOJĄ OBECNOŚĆ


"Zielonej pragnę zieleni" lepiej opisze ten suspens

wlał mokrą twarz rybie i bez tego pustej

ach idź ku wiośnie niech ktoś cię wciśnie

w kalendarz który kupię wpiszę dedykację

deklarację uczucia spędzonego wieszakiem

co nosił twoją sukienkę z wdziękiem właściwym


MNIE KTÓRY SKOŃCZYŁ PODLEWAĆ KONEWKI


                                                                    AKT II:


śpiewają rumieniący popłacz lepiej czasem

kim tyś widział waśnie między kurestwami

królestw wziętych w nawias przez nawiasy

prawa lewa i środka kłopotliwych mężów

krawaty wiążę usuwam ciąże a teraz sięgnę

po wczoraj

 


lepiej nie wczoraj

 

srebrne okucia

Wyjątkowe znamiona dopasowane do wcześniej


Lubię raczej krakowskie Najlepiej się czuję w krakowskich

Na kolejnym miejscu Wrocław a jeśli o krakowskich

to chętnie Podgórze chętniej jednak Krowodrza

Łobzów łobuzów Kiedyś mieszkaliśmy razem

Cała ta kultura! o pięść ją rozbić

nabyć siniaki odcisnąć korzenie


Tu zawodzisz tłem, tu wybierasz spuszczone; byłbym chciał / odebrać "włosy na kochaniu"


Napisawszy ci wiersz przed poznaniem ciebie bądź lepiej korzystnie umeblować siano


którym żywią się łaskocząc melodię (melodii nie przytaczam z oczywistych względów)


DWA DRAMATY które z oczywistych względów trzeba doglądać do końca (gdzie za


bawna dwuznaczność): napięty w Hypelion łuk nieszczęścia



Wielkie, wielkie szczęście, że nie rozbiłem bratu głowy kantem, że sprzęcik wyrzuciłem do rzeki, że nie mam fajek, że będę patrzył w kłęby fasad wspartych na liceum

 

Ojej, jak sucho w płynięciu do brzegu! Ojej, jak chmurno w korytarzu psiarni


Czy znalazłaś odbicie wrzeciona w podręcznym? Masz lusterko przy zasłonce Jeździsz w okularach? Chciałbym zbić ci łóżko na kwaśne Chciałbym ci korzystać w okularze tęczy


Zbierają wyglądy jakby sprzątali plaże rozsmarowane na brzegu (jak sucho) korytarza psiarni


Czymkolwiek zapomnisz cokolwiek roztrząsasz sącząc "wiążąc" w bikini


Paliwem kapitana wyschnięta wacha Spojrzenie Wiersz odkryty po latach na serwisie Cegły


Co prawda to chybocze chcąc wyschnąć (jak sucho?) na lądzie (plaża)


Gdzie słońce wyznacza nic bez gramatyki

i zwyczajnie wypada Wypada sobie z rąk


Pogód i nieb Światła frontu Kamieni spod jaszczurek odrośnięty ogon

 

TŁO PŁONĄC


Nie muszę zaznaczać.

Komentarze (2)

  • trochę mi smutno, że ona jest cały czas odwrócona i zajęta pedałem, podczas gdy tło płonie i w ogóle zupa cukiniowa. pożerająca wszystko potrzeba uwagi.

  • Dzisiaj mi się śniło, że jestem w szpitalu psychiatrycznym. W pokoju pięcioosobowym i pani pielęgniarka mówi "Ewelinko znajdź sobie coś do kiepowania fajek, bo kiepujesz na podłogę." W ogóle tak się zżyłam z tym snem, że po obudzeniu pięć minut dochodziłam do siebie, że nie jestem tam gdzie myślałam. Trochę żałowałam. Dedykuję ten sen Tobie.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się